piątek, 1 sierpnia 2014

Przepraszam za nieobecność...

...ale dopiero dzisiaj wróciłam (mniej więcej półtorej godziny temu)!
Gdy weszłam do domu, rzuciłam wszystkie rzeczy w przedpokoju, złapałam za pudełko z lalką (tak, nadal ją noszę w pudełku) i aparat i pognałam przed dom. Oto efekty mojej pracy:



 Tutaj, jak widać, parę zdjęć ze stojakiem.
Ale tylko parę, bo on się przewraca ;-;





Buty są za duże, kompletnie nie rozumiem ich mechanizmu,     ale są śliczne XD
 


 Widelczyk i łyżeczka ^w^










Nie jestem zbyt zadowolona z tej sesji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz