wtorek, 16 września 2014

Leśny elf podróżnik.

No więc...
Hej.
Jest 22:30 a ja zamiast spać piszę posta.
No cóż, muszę Wam wynagrodzić moją kolejną nieobecność.
Dzisiaj wróciłam ze szkoły w takim stanie, że... nie ważne.
W każdym razie cała  zalana łzami, czułam, że natychmiast muszę pojechać do lasu aby się uspokoić.
Pomyślałam także, że przy okazji, robienie zdjęć mnie trochę odstresuje.
A więc szybko podjechałam do domu po aparat i Shiro i od razu skierowałam się do lasu.
Dawno nie byłam w tamtym lasku i od razu zwróciłam uwagę na to, że wcale nie jest tu tak zielono, jak myślałam. Chyba faktycznie zbliża się jesień :3
Mimo że szaro bure kolory nie sprzyjały zdjęciom, to jestem całkiem zadowolona z jesieni.
Lubię jesień.
Można się ładnie ubrać, w ładne płaszcze, i ładne swetro-sukienki.
No i nie trzeba nosić krótkich spodenek, jak w lato.
Nie lubię odsłaniać moich nóg.
Jezu, jak zbaczam z tematu.
No nie ważne, jeszcze tylko wyjaśnię skąd tytuł.
Leśny elf- no to mniej więcej wiadomo. Zdjęcia robione w lesie. Mały stwór. = Leśny elf.
Podróżnik- zdjęcia robione na i obok roweru. No i jeszcze torba, do której można włożyć wszystko.
Zapraszam!





 Love love love.
Tak mi się podoba to zdjęcie, że ustawiłam je na "profilówkę" Shiro *,*











Zdjęcie wymagało mojego wtargnięcia.
Widzicie? Ona naprawdę się otwiera i zamyka xD
(Tak, ta noga jest specjalnie)





 Hmm, to też lubię.





 "Wooo! Mech!"

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
 No i bonus.
Nie ukrywam, że podobało mi się, jak byłam ubrana w tym dniu.
Lol.


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Kurczę, nie chciałam żeby tak wyszło.
Nie chciałam, żeby ten post był taki ponury.
Przepraszam.
Obiecuję, że następny napiszę gdy będę miała lepszy humor :c


No ale nie przejmujcie się, w moim życiu też są pozytywy!
Wczoraj wydarzyło się coś mega mega mega super extra.
Tak bardzo miałam nadzieję, że się uda, i się udało!
No i druga rzecz to koncert.
Już w październiku!

*i w tym momencie uświadamiam sobie że przecież jeszcze nie pisałam o tym na blogu, facepalm*

No więc 24 paź jest koncert mojego ukochanego zespołu.
Jezu, to będzie jedno z najlepszych wydarzeń w moim życiu.
Wy sobie nawet nie wyobrażacie jak ja Ich kocham!
I będę na Ich koncercie!
Szaaaaaaleńswo! xDDD

Na pewno nagram jakąś relacje z koncertu i dojazdu.
Ale to jeszcze trochę.

W następnym poście pewnie coś uszyję.
Dobra, chyba to tyle.
Paaa!



5 komentarzy:

  1. Podobają mi się te zdjęcia :)
    Nie miałam pojęcia, że torebka Marietti może się tak otwierać i zamykać, taki maleńki ten zameczek :)
    Widzę, że Shiro wciąż ma plaster na oku, całkiem fajnie to wygląda, po za tym podoba mi się twoja sukienka, lubię paski, tylko nie rozumiem... jak ty w sukience możesz jeździć rowerem, ja bym tak nie mogła :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo podobają mi się Twoje zdjęcia. Oj ukradłabym Ci tego małego elfika. Zazdroszczę Ci Shiro, jest cudowna ;--; A ten plaster, jeny...zakochałam się!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. ślicznie! Pokochałam tę lalkę :D Powiem ci że nie wyglądasz na 12 Lat :0

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładne zdjęcia, ale przy oglądaniu irytował mnie ten plaster na oku...
    Ta torebka jest super ;d
    Pozdrawiam <3
    kawaii-lullaby.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń