środa, 8 kwietnia 2015

Halo, halo! Skomplikowane życie pani M. i udana sesja.

.
Jestem.
Żyję.
Nie umarłam.
Przepraszam, ale ostatnie na co w tej chwili mam ochotę to tłumaczyć się z nieobecności.
Musicie mi wybaczyć, ale ostatnio na prawdę dużo się u mnie dzieje.
W ostatnim czasie:
-były Święta Wielkanocne
-byłam na koncercie Archive (polecam!!!)
-byłam w Olsztynie
-kupiłam bilety na Pyrkon (!!!)
-odprawiałam egzorcyzmy na moim komputerze
-planowałam wakacje
-przeżywałam szkołę
-moja miłość kwitnęła (i nadal kwitnie)
-złożyłam podanie do gimbazy
-zgubiłam legitymację
-pisałam sprawdzian szóstoklasisty (łatwizna)
-schudłam 3kg
-to
(tak, to meduzy z modeliny- nie pytajcie...)

-i wiele innych rzeczy o których nie chcę mi się teraz myśleć...

 Chciałabym się bardziej rozpisać o moim życiu i w ogóle, ale chyba nie umiem... Niech ten blog pozostanie taki, jaki miał być od początku. Lalki, lalki, lalki. Mam ochotę pisać o tylu innych rzeczach, le gdy przychodzi co do siebie, to nie mam na to siły. Przykro mi trochę.

Przez ten cały czas kiedy mnie nie było myślałam "może w końcu coś wstawię na bloga" ale 14 obserwatorów to nie jest duża motywacja... ale nie ma niczego za nic, trzeba sobie zapracować na więcej.

Wczoraj byłam z mamą nad rzeką. Nad Wisłą konkretnie. Lubimy jeździć w to miejsce, bo jest daleko od miasta. Pierwszy raz wzięłam Shiro w plener inny niż mój ogródek, i powiem Wam, że będę to chętnie robić częściej. Niektóre zdjęcia na prawdę mi się podobają.


Ostatnio zrozumiałam jak bardzo kocham moją lalkę. Dała mi tyle radości... Po za tym jest piękna i na prawdę podoba mi się jak teraz wygląda. Zrozumiałam, że powinnam się na niej skupić i wybić sobie z głowy nową lalkę (mimo, że już zebrałam pieniądze) i kupić Shiro obitsu.

Dooobra, koniec tych pierdół, zdjęcia, proszę bardzo:


 No to w drogę!







 Troszkę wiało :D...

 Uwielbiam to zdjęcie.








Z serii "Shiro podróżniczka"

 



Wow, dopiero teraz widzę, jak blogger psuje jakość. Wrrr.

~~~~~~
Bardzo mało o mnie wiecie, w sumie to nie wiecie o mnie nic konkretnego, nigdy nie pisałam o sobie dużo, trochę o wydarzeniach w moim życiu jeśli już. Nie lubię układać opisów, stary usunęłam, więc pomyślałam że z każdą notką będę podawać jedną losową cechę o mnie.
Cecha na dziś:
-jestem mangozjebem i serialozjebem.
Szczerze, to dawno nie oglądałam żadnego anime. Oglądać to ja wolę seriale. Za to mangi- uwielbiam. Czytam wszędzie- w autobusie, w domu, na przystanku, czekając na coś.
A seriale... to moje życie. Moja lista top 3:
1. Supernatural
2. Sherlock
3. True Detective
 Tak jak już mówiłam... to jest moje życie. Moje życie kręci się wokół nowych odcinków, gag reelów, fanartów, wyszukiwania głupich zdjęć aktorów i wkopywaniu się z buciorami w ich prywatne życie, fanfiction, pairingów, przeróbek, cracków, piosenek z serialów i jarania się aktorami.
Zapytaj mnie o cokolwiek na temat Supernatural- Momoko prawdę Ci powie.
~~~~~~
Aktualnie chodzę po domu ze słuchawkami na uszach i śpiewam (drę się na cały głos) piosenki
Lany Del Rey i mojego ulubionego zespołu. Mam "te dni" i mam ochotę obejrzeć jakiś wyciskacz łez.
Do zobaczenia za 2 lata.
Kocham Was